Tęcza

Złom imitujący tęczę cenny niczym grób Morrisona?

Policja bardzo pilnie wykonuje polecenia ministra Sienkiewicza. Gorliwi urzędnicy pilnują całą dobę pogorzeliska zwanego tęczą.

W innym miejscu (
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/60022.html
) tłumaczyłem, że tej instalacji nie można określać tą nazwą, bo w przyrodzie fantastyczne zjawisko wizualne posiada siedem barw, a nie sześć, jak w przypadku logo LGBTQ, oraz osmolonej konstrukcji, którą ogień pozbawił nawet sześciu kolorów, redukując do jednego, czarnego.

Na pl. Zbawiciela, cokolwiek by nie powiedzieli ideolodzy i apologeci lewicy, homoseksualizmu, lewactwa, Hanny Gronkiewicz-Waltz czy Platformy Obywatelskiej, zostało ustawione logo czy też lepiej – banner środowiska LGBTQ. Jest to co najmniej dwuznaczne.

Po pierwsze, miejsce publiczne zostało wykorzystane do promocji określonej firmy/stowarzyszenia/środowiska/ruchu i prawdę powiedziawszy – nie wiem nawet, czy jest to legalne, jeśli usługa ta jest nieodpłatna. Po drugie, „dziełko” jest świadomą prowokacją antykatolicką, zarówno twórczyni, jak i władz miasta, które dały zgodę na wystawienie tej wstydliwej szóstki na pokaz publiczny.

Po trzecie wreszcie, instalacja wraz z pilnującymi ją policjantami jest opłacana z pieniędzy podatników. I znów powraca pytanie o legalność takiego przedsięwzięcia, które generuje wysokie koszty.

To tak, jak gdyby jakaś firma, ruch, partia polityczna czy stowarzyszenie przy aprobacie władz ustawiły sobie w centralnym punkcie miasta bezpłatną reklamę własnej działalności.

Dlaczego zatem nie iść krok dalej? Niech pani prezydent postawi w jej miejsce lub obok od razu logo Platformy Obywatelskiej? Dlaczego nie obstawić wszystkich placów znakami pseudotęczy i PO?

Symulacja tęczy versus zdrowy rozsądek

W kontekście omawianej fałszywki „tęczy”, tej symulakry wszystkie argumenty pana Tyma w „GW” czy innych ważnych celebrytów Salonu III RP są nieadekwatne.

Pan Tym w swoim felietonie, wszystkie osoby, które ośmielają się krytykować ową instalację, określa słowem „nieuki”.

Zgodziłbym się z jego tezami, gdyby tam rzeczywiście stanęła siedmiobarwna tęcza. Można by było ubolewać, rwać włosy z głowy, ale niestety, szóstka i układ barw jest jednoznacznym skojarzeniem z określonym homoseksualnym środowiskiem.

Przy okazji pan Tym sam wykazuje się – delikatnie mówiąc – niewiedzą na temat zjawiska naturalnego, który imituje broniona przez niego pseudoartystyczna prowokacja.

„Tęcza” niemal jak Jim

Policjanci chroniący pogorzelisko ośmieszają mundur, powagę urzędu i dodatkowo są kolejnym wydatkiem pieniędzy publicznych.

Czy pani prezydent wydaje na to żenujące zamieszanie pieniądze ze swojej kieszeni? Jak się okazuje, przestrzelone referendum było doskonałym pomysłem i żal tym większy, że nie zdmuchnęło Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska. Nie mielibyśmy dziś tych potężnych kosztów.

Natomiast rekonstrukcja rządu Tuska powinna się rozpocząć od spektakularnej dymisji ministra Sienkiewicza, który 11 listopada jako w pełni odpowiedzialny i niekompetentny urzędnik MSWiA nie dopilnował porządku w stolicy, naraził Polskę na kryzys polityczny i dyplomatyczny z Rosją i spowodował, że nasz kraj znów ucierpiał wizerunkowo na arenie międzynarodowej.

Widać, władze stolicy idą w zaparte, zaczynają gonić w piętkę, paraliżuje je strach, stąd ten amok.

Na słynnym cmentarzu paryskim Père-Lachaise, przy grobie artysty Jima Morrisona do dziś można spotkać patrole policji. Czyżby spalona „tęcza” dorobiła się statusu „artystki”?

Jeśli tak, to musi być to naprawdę „artystka ze spalonego teatru”.

dr Tomasz M. Korczyński



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS