Mendyk

 

„Jezus czyniący cuda się w podręczniku nie podoba. Ale czarodziej…”

Bp Mendyk: Coś z pozoru niewinnego może się stać niebezpieczne

Bp Mendyk: Coś, co z pozoru wygląda niewinnie, może się stać niebezpieczne. Nie chodziło o dyskredytowanie elementarza

Anna Siek, 10.10.2014
Bp Marek MendykBp Marek Mendyk (Wikimedia)
- Chodziło o spowodowanie rzeczowej dyskusji, do której powinni dołączyć przede wszystkim rodzice – tak bp Marek Mendyk tłumaczy ostrą krytykę „Naszego Elementarza”. Biskup w rozmowie z „Rz” przekonuje, że nie chciał ośmieszyć czy zdyskredytować podręcznika.
Biskup Marek Mendyk zapewnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że ocena „Naszego Elementarza”, którą przedstawił podczas plenarnego zebrania Episkopatu Polski, nie miała „na celu jakiegoś ośmieszania czy dyskredytowania tego podręcznika”. „Chodziło o spowodowanie rzeczowej dyskusji, do której powinni dołączyć przede wszystkim rodzice. Chodziło także o to, byśmy uświadomili sobie, jakie zadania stoją przed nauczycielami religii i duszpasterzami” – tłumaczy biskup pomocniczy diecezji legnickiej.Przypomnijmy, że przewodniczący Komisji Wychowania KEP wytknął m.in. błąd ortograficzny w tytule, infantylizm tekstów i… brak opłatka.

 

Zabrakło miejsca dla ludziWedług biskupa jedną z największych wad darmowego podręcznika jest mała obecność rodziny i „naturalnych relacji, jakich dzieci się uczą, uczestnicząc w życiu rodzinnym”. „Nie wydaje mi się, żeby dobrym przykładem budowania relacji w rodzinie było pokazywanie zwierzątek, które zasiadają do stołu. A takie ilustracje w podręczniku są. Rak ze ślimakami i konikami. Także smoki dostąpiły zaszczytu rozmowy, zabawy i wyjazdu na wakacje ze swoją smoczą mamą i ze swoim smoczym tatą. Elementarz nie zawiera obrazka, który przedstawiałby całą ludzką rodzinę przy stole podczas zwyczajnego posiłku” – ocenił bp Mendyk.

Choć od razu dodał, że taki obrazek jednak jest – to „ilustracja, która przedstawia pierwsze urodziny małej dziewczynki”.

Za dużo magii

Duchownemu nie podoba się też duża obecność w elementarzu wątków związanych z magią. „Zadziwiające, że niektórym nie podoba się umieszczenie w podręczniku Jezusa, który czyni cuda, natomiast dla czarodzieja jest miejsce. Ciekawe…” – stwierdził w rozmowie z „Rz”.

Jak przekonywał, w dyskusji o darmowym podręczniku dla pierwszoklasistów nie ma nic złego. Bo ocena – także innych elementów systemu edukacji – jest niezbędna. Tym bardziej że jak podkreślił biskup Marek Mendyk: Coś, co z pozoru wygląda niewinnie, w konsekwencji może się stać po prostu niebezpieczne.

„Biskup krytykuje elementarz, bo chce przestraszyć rodziców” - ocenia Jarosław Makowski>>

Zobacz także

Tokfm



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS