Ka 4

 

Pawłowicz odpowiada Kopacz: „Unijna szmata” to ocena. Mam do niej konstytucyjne prawo

mw, 04.11.2014
Krystyna PawłowiczKrystyna Pawłowicz (Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta)

„Pani Premier, ‚żadnego zamknięcia drzwi’ z mojej strony nie będzie. Będę krytycznie – jak dotychczas – oceniała to, co dziś się nazywa Unią Europejską” - pisze Krystyna Pawłowicz na portalu wPolityce.pl.
Ewie Kopacz apelując wczoraj o „zakończenie jałowych sporów” i zmianę języka polityki . Wśród wypowiedzi, z którymi należy zerwać, wymieniła Pawłowicz, która flagę Unii Europejskiej nazwała „unijną szmatą”.

Zdaniem Krystyny Pawłowicz Ewa Kopacz zestawia w jednym apelu Leszka Millera, „który sto lat temu obraził Zbigniewa Ziobrę”, Stefana Niesiołowskiego, „który ordynarnie, po chuligańsku obraził prawicowych dziennikarzy”, i ją, która znalazła się w tym zestawieniu „bez logicznego związku”.

„Nie wiem jednak, dlaczego Pani Kopacz odbiera mi prawo do wolnej oceny spraw i rzeczy związanych z rakiem unijnej integracji i centralizacji w obecnym kształcie. Słowo ‚szmata’ oznacza brudny materiał. Określenie ‚unijna szmata’ (brudny materiał z unijną symboliką) nie jest przecież wulgaryzmem, lecz ostrą, mocną, symboliczną oceną tego, co jest w moim własnym odczuciu skutkiem neokolonialnej w efekcie obecności Polski w tej organizacji” – pisze Pawłowicz.

„Podtrzymuję: Pani Premier, ‚żadnego zamknięcia drzwi’ z mojej strony nie będzie. Będę krytycznie – jak dotychczas – oceniała to, co dziś się nazywa Unią Europejską, i to, co ona czyt. Niemcy) wyrabia w Europie, tj. za wszelką cenę pozbawia państwa członkowskie swojej suwerenności i degraduje je. (…) Przy okazji wzywam Panią do szanowania konstytucyjnej wolności słowa i (niewulgarnych) ocen. Pani doradców zaś proszę o lekturę Konstytucji polskiej, a Panią dodatkowo o lekturę pisma-pytania, które skierowałam do Pani jeszcze jako marszałka Sejmu w sprawie sprzecznego z prawem eksponowania przez polskie instytucje, także Sejm na sali posiedzeń, przez Radę Ministrów, wojewodów, ministrów i inne instytucje publiczne, flagi unijnej razem, na stałe z flagą polską” – pisze posłanka PiS.

Zobacz także

 

Wyborcza.pl

Awans Polski w światowym rankingu dobrostanu

Witold Gadomski, 04.11.2014
Ranking pomyślności gospodarczej Ranking pomyślności gospodarczej (Gazeta Wyborcza)

Legatum Institute ogłosił ranking dobrostanu. Bada m.in. dobrobyt gospodarczy i wolność jednostki. Polska awansowała na pozycję 31.
Według Banku Światowego w roku 2012 Polska zajmowała 48. miejsce w świecie pod względem zamożności mierzonej dochodem narodowym przypadającym na głowę mieszkańca z uwzględnieniem siły nabywczej. Bogatsze od nas są nie tylko kraje Europy Zachodniej, USA czy państwa naftowe, ale także Estonia, Litwa, Portoryko, Słowacja, Malta i Gwinea Równikowa – najbogatszy kraj Afryki. Dochód narodowy lub produkt narodowy brutto to wskaźniki syntetyczne, sumujące wszystkie dochody uzyskiwane przez osoby fizyczne i firmy. Są najczęściej stosowane, ale mają też wady.

Nie tylko pieniądze

Dochód na głowę mieszkańca nie jest tożsamy z dobrobytem, a tym bardziej z poziomem satysfakcji z życia. Bo wiadomo, że pieniądze to nie wszystko. Międzynarodowy think tank Legatum Institute od kilku lat sporządza ranking dobrostanu poszczególnych krajów. Legatum za swą misję uznaje badania nad dobrobytem gospodarczym i społecznym, wolnością jednostki i bezpieczeństwem.

Legatum Institute rankingi te sporządza od 2009 roku. Polska najlepsze miejsce – 28. – zajęła w roku 2009 i 2011. Najgorsze – 34. – w roku ubiegłym. W tym roku awansowaliśmy na pozycję 31. Wyprzedzają nas Czechy (29.) i Urugwaj (30.), bezpośrednio za nami zaś są Estonia i Chile.

Pierwsze miejsce – niezmiennie od 2009 roku – zajmuje Norwegia. Drugie już po raz drugi przyznano Szwajcarii, która w pierwszych latach sporządzania rankingu zajmowała dopiero ósme miejsce. Mieszkańcy najpotężniejszego mocarstwa gospodarczego, militarnego i politycznego – Stanów Zjednoczonych – mają niższy poziom dobrostanu od Kanady, Holandii, Finlandii, Szwecji, Danii, Nowej Zelandii.

Znacznie bogatsza od Polski Arabia Saudyjska jest dopiero na 47. miejscu pod względem dobrostanu, a Chiny aspirujące do statutu supermocarstwa są na miejscu 54. Miejsca ostatnie okupują – co nie jest niespodzianką – kraje Afryki: Kongo, Czad, Republika Środkowej Afryki. Wyprzedza je nawet Afganistan.

Mieszkańcy Rosji, których dochody na głowę mieszkańca są według Banku Światowego nieco wyższe niż nasze, mają niższy poziom dobrostanu niż Ukraińcy. Zajmują w rankingu miejsce 68., a Ukraińcy – 63.

Zdrowy, bo dużo wydaje?

Polska najlepiej została oceniona w kategorii bezpieczeństwo. Zajmujemy w niej 24. pozycję, czyli nieco lepszą niż mieszkańcy Japonii oraz… USA. Według instytutu Legatum Amerykanie są dopiero na 31. miejscu na świecie pod względem bezpieczeństwa. Z tego powodu ich ogólny wskaźnik dobrostanu jest niższy niż kilku krajów europejskich. Za to w kategorii zdrowie Amerykanie są na miejscu pierwszym, co budzi pewne zdziwienie, gdyż długość życia mieszkańców USA jest krótsza niż, powiedzmy, Japonii. Zapewne docenione zostały wydatki, które Amerykanie ponoszą na usługi zdrowotne. To jednak dosyć niekonsekwentne kryterium.

Fundamenty gospodarki amerykańskiej zostały sklasyfikowane dopiero na 17. miejscu, niżej niż japońskiej, niemieckiej czy szwedzkiej.

Polska najgorszą notę dostała za wolność osobistą. Jesteśmy tu dopiero na miejscu 58. na świecie, wyprzedzani przez takich „liderów wolności”, jak Urugwaj (miejsce ósme), Panama (miejsce 34.), Paragwaj (miejsce 35.). Ba, wyprzedzają nas nawet Emiraty Arabskie (miejsce 54.) i Burkina Faso (miejsce 29.). Może nas pocieszać tylko to, że również Stany Zjednoczone zajmują w kategorii wolności dość odległe 21. miejsce, gdy taka Kostaryka miejsce 15.

Rośnie kapitał społeczny

Wysokie miejsca krajów Ameryki Południowej w kategorii wolność osobista wynikają ze sposobu mierzenia. W pojęciu tym zawiera się – według badaczy Legatum – między innymi tolerancja dla inności, którą sprawdzono za pomocą badań socjologicznych. Stąd słabe wyniki Polski i generalnie Europy Środkowo-Wschodniej.

Pod względem kapitału społecznego, czyli wzajemnego zaufania, zajmujemy miejsce 47. To znaczny awans w porównaniu z pierwszym rankingiem z roku 2009, gdy byliśmy na miejscu 68. Wyższy niż Polska kapitał społeczny mają niektóre kraje Afryki: Mali (miejsce 37.), Uganda (44.), a także postsowiecki Kirgistan (miejsce 34.).

Przed kilku laty powstała Międzynarodowa Komisja Pomiaru Wyników Ekonomicznych pod kierownictwem noblisty Josepha Stieglitza. Raport tej komisji wskazywał, że PKB nie jest dobrym miernikiem gospodarczym. Można wskazywać rozmaite paradoksy wynikające ze sposobu liczenia PKB, ale rankingi stosujące kryteria jakościowe, a nie ilościowe – taki, jaki opracowuje Legatum Institute – prowadzą do jeszcze większych paradoksów. Wszystko bowiem zależy od przyjętych kryteriów, a te mogą być skrajnie subiektywne. Ważne, byśmy wiedzieli, co mierzymy.

Wskaźnik dobrostanu uwzględnia osiem kryteriów:

- fundamenty gospodarki,

- warunki dla przedsiębiorczości,

- jakość demokracji i rządzenia,

- jakość i poziom edukacji,

- jakość i poziom opieki zdrowotnej,

- bezpieczeństwo,

- wolność osobistą,

- kapitał społeczny, przez który rozumie się udział we wspólnocie i zaufanie do innych ludzi.

 

Wyborcza.biz

Jarosław Kaczyński w Białymstoku. Władza ma służyć

Jakub Medek, 04.11.2014
Konwencja PiSKonwencja PiS (MARCIN ONUFRYJUK)
- Białostoczanie zasługują na prezydenta, który zajmie się ich problemami, zamiast bić rekordy ilości podróży po świecie za publiczne pieniądze – mówił w poniedziałek, podczas białostockiej konwencji PiS, prezes tego ugrupowania Jarosław Kaczyński.
- Dziś zaczynamy ostatni etap walki o zwycięstwo – tak poseł Mariusz Antoni Kamiński, konferansjer podczas zorganizowanej w Teatrze Dramatycznym konwencji, rozpoczął spotkanie. Poza kandydatami PiS do podlaskich samorządów różnych szczebli przybyło na nie, w roli gości specjalnych, dwóch Jarosławów – lider Polski Razem Gowin i prezes PiS Kaczyński.- Widzę tu na sali przedstawicieli różnych partii, ugrupowań i stowarzyszeń. Idziemy do wyborów razem, bo musimy wygrać. A musimy wygrać, bo Polska potrzebuje zmian. Różne strumienie łączą się w potężną rzekę, która oczyści kraj ze zła – mówił ten pierwszy. Zapewniał także, że zjednoczone siły polskiej centroprawicy mają „jasny i klarowny program, jak w oparciu o tradycyjne wartości zbudować nowoczesną Polskę”. Zakłada on m.in. niskie podatki i ograniczenie biurokracji.- A także równe prawa dla rodzimych przedsiębiorców, którzy od 25 lat stoją na gorszej pozycji. Doprowadzimy do tego, że zagraniczne firmy będą płacić podatki tu w kraju. To, że tego nie robią, to nieuczciwa konkurencja. To pozwala im na zaniżanie cen i wykorzystywanie polskich producentów – mówił Gowin.

Serce polskiego rolnictwa

Po przemowie byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska Kamiński zaprezentował kandydatów PiS do sejmiku województwa. Stwierdził przy tym, że jeśli chodzi o regionalny parlament, to PiS idzie po całkowite zwycięstwo, by „nie przejmować się żadnymi koalicjami”. Później przyszła kolej na kandydatów ugrupowania na prezydentów Łomży, Suwałk i Białegostoku.

- Musimy doprowadzić do tego, żeby szanować rodzimy biznes i mieszkańców miasta. Żeby były dobre szkoły, niskie bezrobocie i autentyczny rozwój gospodarczy – deklarował Jan Dobrzyński, który walczy o fotel włodarza w stolicy województwa.

O szacunku do obywateli sporo mówił też główny gość konwencji, były premier, obecnie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że obecna władza ludzi nie szanuje i ich nie słucha.

- Jakie są tego skutki, wszyscy wiemy. W kraju jest źle. Ale czy musi tak być, czy ludzie muszą wyjeżdżać za pracą? Obecna sytuacja nie wynika z obiektywnych powodów, ale ze złej polityki – wyjaśniał Kaczyński.

Jako przykład podawał właśnie Podlaskie, które w jego ocenie ma wielki potencjał rozwojowy.

- Tu bije serce polskiego rolnictwa. Ser koryciński mógłby być marką samą w sobie, gdyby tylko załatwić odpowiednie unijne certyfikaty. Ale tego się nie robi – mówił prezes PiS.

Podróżnik wam niepotrzebny

Dodawał, że gdy Polską rządziło jego ugrupowanie, podejście rządu do wschodnich województw było zupełnie inne. Władza planowała tu szereg inwestycji, m.in. budowę trasy S19 czy modernizację linii kolejowych.

- Ale rząd PO z tego zrezygnował, postawił na metropolie, miejsca, gdzie jest już rozwój. Warszawa i Katowice też są ważne. Ale Białystok i Łomża również. I Suwałki – podkreślał Kaczyński.

Nawiązał też do jednego z haseł Platformy – „Bliżej ludzi”.

- To nie może być tylko hasło, to musi być na co dzień. Podobnie jak inne motto: słuchać i służyć – dodawał.

W tym kontekście przywołał obecnego prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego.

- Czy ten, co rządzi dziś w mieście, słucha i służy? Czy rekordzista Polski, jeśli chodzi o podróże zagraniczne, służy ludziom? Oczywiście, że nie. To jego hobby, własna przyjemność. W Białymstoku jest mnóstwo problemów do rozwiązania, chociażby bezrobocie. Tym się trzeba zająć, a nie podróżami za publiczne pieniądze – mówił Kaczyński.

Obiecał też, że kandydat PiS na prezydenta Białegostoku, jeśli wygra, będzie dla miasta pracował, podróżowaniem zajmie się na emeryturze.

Po przemówieniu prezesa wypełniona po brzegi sala Teatru Dramatycznego odśpiewała mu „sto lat”. Kaczyńskiego uhonorowano też bukietem kwiatów, które wręczyła mu dwójka dzieci.

- Nie ma cenniejszego daru niż dzieci. Bo strasznie nas mało i robi się jeszcze mniej. Musimy o nie dbać, zapewniać im jak najlepsze warunki – podsumowywał spotkanie prezes PiS.

Zobacz także

bialystok.gazeta.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS