Gdynia

 

Antyaborcyjne zdjęcia przed kościołem na Cisowej

16 października 2014

ZOBACZ OPINIE (936)

artykuł czytelnikaartykuł naszego czytelnika

Czy wystawa ze zdjęciami płodów po dokonanych aborcjach powinna się znaleźć przed kościołem? Wątpliwości mają parafianie z kościoła pw. Przemienia Pańskiego przy ul. Kcyńskiej w Cisowej. Ich zdaniem wystawy na pewno nie powinny oglądać dzieci.

Plakaty ze zdjęciami pojawiły się kilka dni temu. Można na nich zobaczyć zdjęcia, które mają uświadomić oglądającym je, jak dużym złem jest aborcja.

W opisach zdjęć pojawiają się porównania do głodujących dzieci na Ukrainie, eksperymentów na zwierzętach, zabijania wielorybów czy kary śmierci. Akcji patronuje fundacja „Prawo do życia”.

Wątpliwości co do zasadności umieszczania takich fotografii przy kościele mają parafianie. Niektórzy są wręcz nimi oburzeni.

Oto opowieść pani Marzeny, mieszkanki Cisowej, matki ośmiolatka:

Jestem osobą wierzącą starającą się praktykować, moje dziecko przygotowuje się w tym kościele do pierwszej komunii świętej. Staram się chronić moje dziecko przed przemocą. Tyle zresztą mówi się o niej w mediach, rodzice dzięki specjalnym oznaczeniom programów telewizyjnych, mogą kontrolować niepożądane treści i nie pozwalać ich oglądać.

Uważam, że nasza parafia, prezentując wielkie drastyczne i mające okropny wpływ na psychikę dziecka zdjęcia, w okresie – gdy przygotowujące się do sakramentu dzieci (ale nie tylko) zachęcane są do chodzenia na nabożeństwa różańcowe – podjęła fatalną decyzję. Sama tłumaczę dziecku, na czym polega przyjaźń z Jezusem, która wymaga – oprócz dwóch lekcji religii w szkole – uczęszczania do kościoła. Takie zdjęcia musiały odbić się na jego zachowaniu.

Moje dziecko ma koszmary nocne, a do kościoła nie chce już chodzić. Pyta mnie dlaczego ksiądz chce, by dzieci oglądały takie fotografie i dlaczego one nie stoją tyłem? Nie ukrywam, że mnie też odpychają i powodują, że źle myślę o pomysłodawcach takiej wystawy w tym miejscu.

Jeśli przekaz miał być adresowany do dorosłych, plakaty z fotografiami, powinny się znajdować w oddzielnym pomieszczeniu, gdzie pójdą zainteresowani tematem. Tymczasem m.in. obraz zwłok wieloryba i zakrwawionego, rozerwanego płodu znajdują się przy wejściu. Po prostu nie sposób ich ominąć.

Nie mam ochoty mojemu 8-letniemu synowi tłumaczyć, co to jest aborcja i uważam, że akcja przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Większość mieszkańców osiedla, z którymi rozmawiałam jest oburzonych, nie rozumiejąc czemu ta wystawa ma służyć. Na pewno za to powoduje zmiany w psychice dzieci.

Owszem, podobne zdjęcia pokazywano mi kiedyś na lekcji religii w liceum, jakieś 20 lat temu, ale wydaje mi się, że aborcja w tej chwili wygląda inaczej. Poza tym hasło „Bolszewicy zaczęli od aborcji” jest chyba nie na miejscu i nie powinno być promowane przed kościołem.

m.trojmiasto.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS