USA, 13.02.2016

 

Pięta o liście amerykańskich senatorów: „To jakiś lewacki bełkot”

Zdaniem senatorów z USA polski rząd łamie prawo i odbiera wolności obywatelskie
Zdaniem senatorów z USA polski rząd łamie prawo i odbiera wolności obywatelskie • Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Amerykańscy senatorowie z Johnem McCainem na czele wyrazili właśnie zaniepokojenie sytuacją w Polsce. Jest ona dla nich na tyle kiepska, że wystosowali list do premier. I wzywają ją do szanowania prawa i demokracji. O komentarz do prośby Amerykanów poprosiliśmy posłów PiS.

– Piszemy do Pani, piszą senatorowie, by wyrazić troskę z powodu ostatnich działań Pani rządu, które zagrażają niezależności sądu konstytucyjnego i niezależności mediów w Polsce oraz podważają rolę Polski jako demokratycznego modelu dla innych krajów regionu – można przeczytać w liście amerykańskich polityków. Jednym z nich jest John McCain, któremu dobro Polski od dawna leży na sercu. On i jeszcze dwóch senatorów chce, by rząd Beaty Szydło szanował prawo i swoich obywateli. Ich zdaniem, w tej chwili bowiem tego nie robi odbierając niezależność TK i mediom.

Zadzwoniliśmy do kilkunastu posłów PiS z prośbą o ustosunkowanie się do wezwania. Część z nich odmówiła, powołując się m.in. na brak znajomości listu, inni nie odbierali. Udało nam się jednak porozmawiać ze Stanisławem Piętą. A ten bardzo jasno wyraził swoją opinię. – Sugerowałbym amerykańskim senatorom, aby zatroszczyli się o swoje sprawy – powiedział. Przekonania USA nie mają dla niego znaczenia. Uważa, że tamtejsze władze kompromitują się „przyjmowaniem gejów do armii” i polityką, która pozwala wzmacniać Rosji swą potęgę.

Zdaniem Pięty obawy Johna McCaina i jego kolegów są bezpodstawne. – Myślę, że powinni uzyskać wiedzę od polskich instytucji, bo poprzez tego rodzaju listy cierpi ich autorytet – przekonywał w rozmowie z nami. Powinni mieć też świadomość, że nasza „demokracja i wolność słowa mają się bardzo dobrze”.

STANISŁAW PIĘTA, POSEŁ PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI

To jest jakiś lewacki bełkot, żadna z kwestii, o których mówi list, nie doznała w Polsce uszczerbku – ani TK, ani porządek demokratyczny i swobody obywatelskie.

Warto dodać, że za oceanem polską sceną polityczną interesują się nie tylko politycy. Jak pisaliśmy, m.in. w grudniu „Washington Post” uznał, że „wielu Polaków obawia się, że pan Kaczyński (…) pójdzie śladem Viktora Orbana, głoszącego pogardę dla demokracji liberalnej”.

posełPiS

naTemat.pl

Amerykańscy senatorowie do Beaty Szydło

Tomasz Lis
13.02.2016

Właśnie dotarłem do listu trzech wpływowych amerykańskich senatorów do premier Beaty Szydło, w którym -w dyplomatycznym, ale bardzo stanowczym tonie – zwracają oni uwagę szefowej polskiego rządu na zagrożenia, jakie działania rządzącej w Polsce ekipy stwarzają dla rządów prawa w naszym kraju.

Na początku warto powiedzieć kim są nadawcy listu. Republikański senator John McCain z Arizony, to jeden z najbardziej szanowanych amerykańskich polityków. Jest bohaterem wojny w Wietnamie, który w wietnamskim więzieniu, wielokrotnie torturowany, spędził ponad pięć lat. Senator Richard Durbin, to wpływowy demokrata z „polskiego” stanu Illinois. Senator Benjamin Cardin, to demokratyczny senator ze stanu Maryland. Szczególnie ważne jest to, że wśród adresatów znalazł się JohnMcCain. To wielki przyjaciel Polski, kilkanaście lat temu jeden z największych adwokatów przyjęcia Polski do NATO.

Fragment listu trzech amerykańskich senatorów do premier Beaty Szydło
Fragment listu trzech amerykańskich senatorów do premier Beaty Szydło•Fot.naTemat

W pierwszym akapicie listu do premier Szydło, senatorowie podkreślają, że piszą do pani premier jako wielcy przyjaciele Polski, mający bardzo silne więzy z amerykańską Polonią. „Piszemy do Pani, piszą senatorowie, by wyrazić troskę z powodu ostatnich działań Pani rządu, które zagrażają niezależności sądu konstytucyjnego i niezależności mediów w Polsce oraz podważają rolę Polski jako demokratycznego modelu dla innych krajów regionu. … Wzywamy Pani rząd do respektowania podstawowych zasad Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Unii Europejskiej, w tym szacunku dla demokracji, praw człowieka i rządów prawa, które uczyniły Polskę silnym członkiem demokratycznej wspólnoty i mocnym sojusznikiem USA w Europie”.

Senatorowie uważają, że skutkiem działań nowej władzy w Polsce jest ograniczenie władzy Trybunału Konstytucyjnego do odrzucania niekonstytucyjnych ustaw oraz ograniczenie wolności słowa w Polsce. „Erozja demokracji w Polsce, piszą, podważy rolę liberalnych instytucji, które umożliwiły ekspansję pokoju, stabilności i tolerancji w Europie”.

List jest życzliwy w formie, ale bardzo stanowczy w treści. Biorąc pod uwagę pozycję autorów i ich realne zasługi dla Polski, powinien być jasnym sygnałem dla władz w Polsce. Amerykański radar doskonale wychwytuje to co dzieje się w Warszawie, a w kręgach władzy to co się w Polsce dzieje, wywołuje wielkie zaniepokojenie.

To nie pierwszy taki sygnał z Waszyngtonu. Kilka tygodni temu ze specjalną misją przybył do Warszawy specjalny wysłannik amerykańskiej administracji Daniel Fried, były ambasador w Warszawie i były zastępca szefowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Condoleezzy Rice. Już sama ta wizyta była znakiem, że amerykańskie władze są głęboko zaniepokojone wydarzeniami w Polsce. W ostatnich dniach przebywała w Warszawie pani Victoria Nuland, szefowa Biura do Spraw Europy i Eurazji w Departamencie Stanu (amerykańskim MSZ), wcześniej przedstawicielka USA przy NATO. Komunikat pani Nuland był wybitnie czytelny. -Oczekujemy respektowania orzeczenia Komisji Weneckiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Czytaj, ustawa przyjęta przez PIS łamie konstytucję, wyrażamy nadzieję, że PIS wróci na drogę przestrzegania prawa.

W poniedziałek do Waszyngtonu pojedzie minister Waszczykowski. Lepiej, żeby nie ograniczył się do standardowych zapewnień, że demokracja w Polsce ma się świetnie, konflikt jest polityczny, sprawcą zamieszania jest PO. Amerykanie owego, przepraszam bullshitu, nie kupią.

Parlament Europejski, Rada Europy, Komisja Europejska, amerykańska administracja, amerykańscy senatorowie – nasi sojusznicy doskonale widzą co się w Polsce dzieje. Władze PIS mogą te sygnały oczywiście ignorować. Ale muszą się liczyć z konsekwencjami. Konsekwencją ostateczną może być trwała dewastacja pozycji Polski, trwałe zniszczenie wizerunku Polski, wreszcie de facto izolacja Polski.

Podkreślmy, sygnały wysyłają władzom w Polsce nie wrogowie, ale nasi najwięksi sojusznicy. Warto, by władza PIS zrozumiała co do niej mówią i wyciągnęła z tego właściwe wnioski. Zanim pozycja Polski osłabi się aż tak, że wylądujemy w punkcie, w którym byliśmy zanim staliśmy się członkiem NATO i Unii Europejskiej.

amerykańscy

naTemat.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS