Oczy

 

Oczy Tuska, oczy Conchity

Paweł Wroński, 17.05.2014
Zwyciężczyni tegorocznej Eurowizji - Conchita Wurst z AustriiZwyciężczyni tegorocznej Eurowizji – Conchita Wurst z Austrii (Fot. Frank Augstein (AP Photo/Frank Augstein))
Obrazy tygodnia
Niedziela. Politycy nie mogą dojść do siebie po sobotniej nocy. W Eurowizji austriacka broda, czyli Conchita Wurst, pokonała Cleo i Donatana opiewających uroki Słowianek. Tylko ultrakatolicka „Fronda” czepia się nie Conchity, ale polskiego występu. Konkluzja smaczna: „Polska szczuła Europę cycem”.Poniedziałek. Zwycięstwo Conchity to główny wątek kampanii. Trwa rywalizacja o wypowiedź najgłupszą. Zdecydowanie prowadzi rzecznik PiS Adam Hofman. W RMF FM mówi: „Widziałem w oczach Conchity Wurst trochę oczy Tuska”. Swoją drogą wizja Hofmana wpatrującego się po nocach w oczy Conchity jest niepokojąca.

Janusz Palikot popełnia efektowne samobójstwo. Mówi w „Wyborczej” o Aleksandrze Kwaśniewskim, który wspiera kampanię jego koalicji, że poparcie byłego prezydenta daje „jakieś 1-2 proc.”.

Wtorek. Bokser Tomasz Adamek, kandydat do europarlamentu z Solidarnej Polski, „zszokowany” konkursem Eurowizji wysyła list protestacyjny. Domaga się reformy systemu sędziowania. Ma pan rację, panie Tomku, pan wie najlepiej, że dla Polaków sędziowie są stronniczy. Jeśli się nie wygra przez nokaut, zawsze coś zachachmęcą.

Środa. Według sondażu CBOS koalicja, którą kieruje Janusz Palikot, a wspiera Kwaśniewski, ma 2 proc. poparcia. Wypowiedź Palikota z poniedziałku, że Kwaśniewski daje jego partii 1-2 proc., to nie faux pas, ale wyraz najwyższego szacunku.

Czwartek. Prezes Jarosław Kaczyński chce bronić Polaków przed powodzią. Dlatego – jak ogłosił PiS – przerywa kampanię wyborczą i zjawia się na wałach koło miejscowości Wrzawa. Mówi to co zwykle: wszystko to wina Tuska. Dziennikarze dopytują rzecznika Hofmana, co to za przerwanie kampanii. – Kampania jest przerwana, bo mieliśmy być w Łodzi - odpowiada Hofman. W łodzi? Dostrzegacie państwo geniusz prezesa? On na powódź już był przygotowany.

„Fakt” donosi, że prezenterka Agnieszka Szulim gdzieś straciła piersi. Na dowód Szulim bardzo biuściasta i mało biuściasta. To dopiero początek, za jakiś czas Słowiankom wyrosną brody. Wszystko przez gender i Conchitę.

Piątek. Do Conchity odnosi się wieszcz prawicy Marcin Wolski w „Gazecie Polskiej Codziennie”: „Może czas na panie, one nie zawiodą/ Bieńkowska z wąsami albo Kopacz z brodą/ Szok i wizerunek ważniejszy niż hasło/ – pokażmy więc Grodzką, jak ubija masło”. Cóż, utwór Donatana i Cleo zyskuje w porównaniu z tymi wersami.

Zobacz także

Wyborcza.pl

Dresiarze zaatakowali rodzinę. Do 4-latka: „Bambusie, czarnuchu”

km, 17.05.2014
PolicjaPolicja (Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)
„Ty bambusie, ty czarnuchu, jak dorośniesz, to cię dojedziemy” – usłyszał 4-letni chłopiec od 22-latka, który z kolegą kilkanaście dni temu w Rzeszowie zaatakował matkę spacerującą z dziećmi.
Całe zdarzenie rozegrało się 4 maja, ale policjanci dopiero dzisiaj o tym poinformowali. Przez blisko dwa tygodnie funkcjonariusze z wydziału do walki z pseudokibicami rzeszowskiej policji ustalali personalia rasistów. Na razie wiadomo, że 4 maja spacerującą w południe ul. Grunwaldzką w Rzeszowie kobietę z dwójką dzieci zaczepiło dwóch dresiarzy. Wśród dzieci był m.in. 4-letni czarnoskóry chłopiec.Dresiarze podeszli do rodziny i zaczęli wyzywać małego chłopca. Krzyczeli do niego: „Ty bambusie, ty czarnuchu, co tutaj robisz?”. Matkę chłopca zwyzywali od „szmat”. „Z kim się zadajesz?” – krzyczeli do kobiety.

- Żaden z przechodniów nie zareagował, nikt kobiecie nie pomógł, wszyscy odwracali głowy, udając że nic nie widzą – mówi nam jeden z rzeszowskich policjantów.

Po niecałej godzinie kobieta z dziećmi znów się natknęła na dresiarzy, tym razem w Galerii Rzeszów przy al. Piłsudskiego. Tam również chłopiec zwyzywany został od bambusów i czarnuchów. Czterolatek usłyszał również, że jak dorośnie, to sprawcy go „dojadą”.

Kobieta o całym zdarzeniu powiadomiła policję po dwóch dniach. – Dla nas to była bulwersująca sprawa. Potraktowaliśmy ją bardzo ambicjonalnie – mówi podinspektor Konrad Wolak, wiceszef rzeszowskiej policji.

Dwutygodniowe poszukiwania sprawców przyniosły efekt. Wczoraj wieczorem w Rzeszowie policjanci zatrzymali 22-letniego mieszkańca Iwierzyc z pow. ropczycko-sędziszowskiego. – Znów przyjechał do Galerii Rzeszów. Wcześniej jego wizerunek znaliśmy na podstawie zabezpieczonych zapisów z kamer miejskiego monitoringu i galerii. Wydrukowaliśmy zdjęcia i przekazaliśmy je ochroniarzom. Gdy mężczyzna pojawił się w galerii, ochroniarze przytrzymali go do czasu naszego przyjazdu – mówią policjanci, którzy nie mogą się nadziwić, że sprawca zaatakował zaledwie 4-letniego chłopca.

Policyjne postępowanie na razie nie wykazało, że kolega zatrzymanego dresiarza również zwyzywał chłopca i matkę. Zarzuty usłyszał 22-latek. – Jest podejrzany o znieważenie na tle rasowym oraz bezprawne groźby – dodaje Adam Szeląg, rzecznik policji w Rzeszowie. Mężczyzna po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Prokuratura zastanawia się, jakie wobec niego zastosować środki zapobiegawcze.

- Zachowanie tego człowieka było skandaliczne. W sądzie będziemy wnosić o zastosowanie surowej kary wobec mężczyzny. Takie sprawy trzeba nagłaśniać. Zrobimy wszystko, by kara dla sprawcy była dolegliwa i pouczająca dla innych – zapewnia Łukasz Harpula, wiceszef Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.

Zobacz także

Wyborcza.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS