Szydło i jej teokratyczne zniewolenie, które chciałaby narzucić rodakom

Nieszczęsna premier Szydło propaguje czytelnictwo Biblii.

Reakcje internautów są znamienne. Czyż premier nie powinna przeczytać konstytucji, a Nowy Testament ze zrozumieniem.

Gdyby jednak tak się stało, nie byłaby Szydło w PiS, w partii z prawdą na bakier.

No, ale przynajmniej nie zarzuci się Szydło, że nie przeczytała żadnej książki. Choć też czyta przemówienia napisane przez piarowców.

Nie jest przesadą nazywanie PiS sektą.

Szydło musi się spieszyć i przeczytać konstytucję zanim stanie przed Trybunałem Stanu.

Podejrzewam, że w domu Szydło lustra sa rozbite. Przecież z taka twarzą człowiek nie chciałby siebie oglądać.

Państwo, w którym premier czyta publicznie pisma kościelne i je propaguje, nie jest państwem wolnym, jest zniewolonym przez kastę z obcego nadania.