Kler hamuje rozwój młodzieży

Rzeczywistosc-nastolatkow-zmienia-sie-bardzo-szybk

Szkoła polska nie przygotowuje młodzieży do życia. Jest przedmiot wychowanie do życia (WDŻ), ale zdarza się, że jest prowadzony przez klechę, który nie posiada wiedzy o seksie.

W kwietniu posłowie kolejny raz odrzucili projekt wprowadzający do szkoły obowiązkowy przedmiot edukacji seksualnej.

Politycy prawicowi uważają, że takie zajęcia nie są potrzebne, bo w szkołach jest już wychowanie do życia w rodzinie i to ma wg nich wystarczyć.

Edukatorzy z grupy Ponton 5 lat temu sporządzili raport na ten temat. I wyszło im, że młodzież często nie otrzymuje rzetelnej wiedzy na temat seksualności – zajęcia nie spełniają oczekiwań młodzieży. Zdarzało się, że na tych lekcjach młodzież mogła się dowiedzieć np. że „jedną z metod antykoncepcji jest położenie się przez dziewczynę w wodzie z octem, która wypłucze plemniki” lub że „prezerwatywy mogą prowadzić do trwałej impotencji, bo uciskają podstawę penisa”. Nie brakowało też wątków ideologicznych, np. o tym, że „jeśli ktoś nie chce się z kimś kochać bez zabezpieczenia, to znaczy, że nie akceptuje jego płodności, nie kocha go – tylko pożąda”.

Ponton chce sprawdzić, co się zmieniło w sferze wiedzy o seksie wśród młodzieży. Zwłaszcza że aktywny jest kler, który walczy z gender jak może.

Nasza młodzież wiedzę o seksie musi często zdobywać sama, a to może powodować spaczenia, jaką niesie choćby wiedza z filmów porno.

Katolicyzm w kraju czyni ogromne spustoszenia w normalnym rozwoju człowieka. Kler ze szkół powinien być wypędzony. Lekcje religii uczą zabobonu, a nie przygotowują do życie. Wiara nie jest wiedzą.