Brudziński, miejscowy dzierżymorda, jak Kaczyński

Joachim Brudziński, obrzydliwa postać, jak cała partia PiS, przedstawiał ze swojego terenu kandydatów do Parlamentu Europejskiego.

Nie zwróciłbym na to uwagi, ale użył w stosunku porównania literackiego i przedstawił ich, jako Portosa, Atosa i Aramisa.

Pewnie sam przymierzając się do d’Artagnana.

Brudziński na swoim terenie jest Kaczyńskim. Taką rolę spełnia – dzierżymordy PiS.

I takim go należy postrzegać. Obleśny, obrzydliwy, chamski, zakłamany i niedokształcony.

A wzorce literackie są dla kogoś takiego poza zasięgiem.